[ziewa]. Strona: 1

[ziewa] Dodano: 2011-02-06 22:51 Zmieniono: 2011-02-06 22:55

Przechodzenie na weganizm bez duuużej wiedzy na temat odpowiedniego poukładania diety to autodestrukcja, do tego młody wiek, to nie kończy się dobrze, rozumiem negacje tego w jaki sposób zabija się zwierzęta, ale trzeba raczej postarać się, żeby te warunki były bardziej "humanitarne". Wielu wegan broni się argumentami, że to najzdrowsza dieta, ale wystarczy na nich spojrzeć, do zdrowego wyglądu im daleko... Mama ma racje:)

ja mam od 7 lat ponad 37 i żyje(przynajmniej tak mi się wydaje):D nie shizuj



Dodano: 2011-02-07 00:51

Z tym przechodzeniem na weganizm to dziewczyno przesadziłaś. Jak chcesz sobie zniszczyć zdrowie i naprawdę znaleźć się w szpitalu to jesteś na najlepszej do tego drodze. Jeśli chcesz zmienić dietę to na początek poczytaj jakie ku temu kroki trzeba poczynić. Na początku ogranicza się spożywanie mięsa. Jesz ryby i drób a także przetwory mleczne. Następnie odstawiasz drób ale dalej wcinasz rybki i mleko. Później odstawiasz ryby. Dopiero później z diety znikają inne produkty pochodzenia zwierzęcego. Nie wiem ile masz lat, ale na pewno nie więcej niż 18 więc w przypadku Twojego wieku, jako że się jeszcze rozwijasz, radziłabym zasięgnąć rady dietetyka a dopiero później decydować co dalej.


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2011-02-07 10:19

Ja już od dwóch lat siedzę w wegetarianizmie w sumie były by trzy, ale byłam poważnie połamana. Bez ryb, mięsa i od jakiegoś czasu jajek. To i bez mleka sobie poradzę Znam się już co najlepiej zastępuje mięso. Już trochę wprawy mam. Spokojnie. :D



Dodano: 2011-02-07 12:19

No to mnie uspokoiłaś :) mam znajomą która nagle przeszła na weganizm i skończyło się to dla niej pobytem w szpitalu


Muminki Cię widzą, Muminki Cię śledzą, Muminki Cię dorwą, zabiją i zjedzą


Dodano: 2011-02-07 12:26

zawsze mnie zastanawiało, co weganie dają do jedzenia swoim kotom i psom



Dodano: 2011-02-07 13:06

Niestety dają to co te zwierzaki lubią, czyli mięso. Cóż poradzę



Dodano: 2011-02-07 13:11

CatGirl napisał(a):
zawsze mnie zastanawiało, co weganie dają do jedzenia swoim kotom i psom

Dobre pytanie :)


Co masz zrobić dzisiaj zrób jutro !! ------------------------------------------------- Ps. Jako, że koleżanka z oburzeniem stwierdziła że mój światopogląd jest odrażający i rodem ze średniowiecza myślę że będę tu pasował :P


Dodano: 2011-02-07 13:45 Zmieniono: 2011-02-07 13:48

Demonika napisał(a):
Niestety dają to co te zwierzaki lubią, czyli mięso. Cóż poradzę



no właśnie buty i ubrania ze skóry też odpadają, jedwab, wełna... i możnaby tak dalej wyliczać



Dodano: 2011-02-07 13:53

CatGirl napisał(a):
[quote:a0ea1ea9c9="Demonika"]Niestety dają to co te zwierzaki lubią, czyli mięso. Cóż poradzę



no właśnie buty i ubrania ze skóry też odpadają, jedwab, wełna... i możnaby tak dalej wyliczać[/quote:a0ea1ea9c9]

owszem odpadają Ale ja nie widzę w tym problemu :D
A co do jedzenia kotów czy psów... chyba by mój Stefan długo nie przeżył na sałatkach :C



Dodano: 2011-02-07 15:41

Demonika napisał(a):
[quote:5455450f66="CatGirl"][quote:5455450f66="Demonika"]Niestety dają to co te zwierzaki lubią, czyli mięso. Cóż poradzę



no właśnie buty i ubrania ze skóry też odpadają, jedwab, wełna... i możnaby tak dalej wyliczać[/quote:5455450f66]

owszem odpadają Ale ja nie widzę w tym problemu :D
A co do jedzenia kotów czy psów... chyba by mój Stefan długo nie przeżył na sałatkach :C[/quote:5455450f66]

my jako zwierzęta też mamy w naturze mięso:)



Dodano: 2011-02-07 15:52


Dodano: 2011-02-07 18:06 Zmieniono: 2011-02-07 18:09

trudno jest być 100% wegetarianinem a już tym bardziej weganinem,
w większości jogurtów jest żelatyna wieprzowa, albo koszenila.
ubrania ze skóry odpadają - ciężko o dobre buty.
a najgorsze to obiady rodzinne, zamiast schabowego co będziesz jeść? wegetarianin choćby jajko sadzone, a weganin? a zupy? praktycznie wszystkie babcine/ciocine zupki są robione na kościach. Jedzenie na mieście- tylko w greenway'ach i jemu podobnych.
a zresztą, nie wytrzymałabym bez jogrutów, kakao i ... lodóóów! (nie tych wodnych), ciast, ciasteczek itp. a! no i miodek <3
ubrania to chyba tylko syntetyczne zostają.
no, ale jeśli Tobie to odpowiada to życzę powodzenia :)
tylko pytam w imię czego?
bo chyba nie obrony zwierząt?



Dodano: 2011-02-07 18:29

Vienna napisał(a):
trudno jest być 100% wegetarianinem a już tym bardziej weganinem,
w większości jogurtów jest żelatyna wieprzowa, albo koszenila.
ubrania ze skóry odpadają - ciężko o dobre buty.
a najgorsze to obiady rodzinne, zamiast schabowego co będziesz jeść? wegetarianin choćby jajko sadzone, a weganin? a zupy? praktycznie wszystkie babcine/ciocine zupki są robione na kościach. Jedzenie na mieście- tylko w greenway'ach i jemu podobnych.
a zresztą, nie wytrzymałabym bez jogrutów, kakao i ... lodóóów! (nie tych wodnych), ciast, ciasteczek itp. a! no i miodek <3
ubrania to chyba tylko syntetyczne zostają.
no, ale jeśli Tobie to odpowiada to życzę powodzenia :)
tylko pytam w imię czego?
bo chyba nie obrony zwierząt?

Jogurtów nie jem.
Zup gotowanych na mięsie już nie jem dla lata.
nie widzę żadnego problemu.
W imię obrony zwierząt i zaprzestaniu ich krzywdzenia.



Dodano: 2011-02-07 19:42

w imię zachowania naturalnej równowagi wszechświata zacznę wpieprzać więcej jajek, jogurtów, mleka, serów i mięsa na ile mi finanse pozwolą

ludzie, ja was nigdy nie zrozumiem.


"Make Foch Not War" "Nic nie może się zmarnować"


Dodano: 2011-02-07 19:59

A ja tam lubię sobie golonkę czy schabowego walnąć, w imię mojego żołądeczka <okok>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-07 20:06

Demonika napisał(a):
Ja nie mam



Ty nie chcesz mieć, to różnica:)



Dodano: 2011-02-07 20:10 Zmieniono: 2011-02-07 20:15

Demonika napisał(a):
[quote:db6050658c="Vienna"]trudno jest być 100% wegetarianinem a już tym bardziej weganinem,
w większości jogurtów jest żelatyna wieprzowa, albo koszenila.
ubrania ze skóry odpadają - ciężko o dobre buty.
a najgorsze to obiady rodzinne, zamiast schabowego co będziesz jeść? wegetarianin choćby jajko sadzone, a weganin? a zupy? praktycznie wszystkie babcine/ciocine zupki są robione na kościach. Jedzenie na mieście- tylko w greenway'ach i jemu podobnych.
a zresztą, nie wytrzymałabym bez jogrutów, kakao i ... lodóóów! (nie tych wodnych), ciast, ciasteczek itp. a! no i miodek <3
ubrania to chyba tylko syntetyczne zostają.
no, ale jeśli Tobie to odpowiada to życzę powodzenia :)
tylko pytam w imię czego?
bo chyba nie obrony zwierząt?

Jogurtów nie jem.
Zup gotowanych na mięsie już nie jem dla lata.
nie widzę żadnego problemu.
W imię obrony zwierząt i zaprzestaniu ich krzywdzenia.[/quote:db6050658c]



uuu, jeśli powiem mojej babci, że krzywdzi zwierzaki, bo je jajka albo pije mleko, albo, że zbieramy co rok miód... juz widzę jej minę XD XD XD
najpierw popatrzy na mnie, potem na rodziców mych,a potem się załamie XD XD XD
w jaki sposób krzywdzi się krowe, gdy zbiera sie jej mleko? nie wiem czy wiesz, ale jeśli krowa jest nie wydojona to niesamowicie ryczy, bo ją wymiona bolą... a jak krzywdzę pszczoły? albo kury? przecież jeśli nie zbiore tych jajek, to one po prostu sie zepsują...
nie musisz kupować jajek z ferm kurzych czy mleka w kartonie, w Poznaniu na szczęście tez można dostać nabiał i jaja ze wsi, od gospodyń, które mają po 2 krowy i 5 kur, zapraszam na wszelkiego rodzaju bazarki, koło mnie w warzywniaku pani spzredaje jaja od "Szczesliwych kurek",uwalone w łajnie jak nieszczescie, ale przynajmije wiem, że nie z ferm...



Dodano: 2011-02-07 20:40

Vienna napisał(a):
[quote:46ff0dcba4="Demonika"][quote:46ff0dcba4="Vienna"]trudno jest być 100% wegetarianinem a już tym bardziej weganinem,
w większości jogurtów jest żelatyna wieprzowa, albo koszenila.
ubrania ze skóry odpadają - ciężko o dobre buty.
a najgorsze to obiady rodzinne, zamiast schabowego co będziesz jeść? wegetarianin choćby jajko sadzone, a weganin? a zupy? praktycznie wszystkie babcine/ciocine zupki są robione na kościach. Jedzenie na mieście- tylko w greenway'ach i jemu podobnych.
a zresztą, nie wytrzymałabym bez jogrutów, kakao i ... lodóóów! (nie tych wodnych), ciast, ciasteczek itp. a! no i miodek <3
ubrania to chyba tylko syntetyczne zostają.
no, ale jeśli Tobie to odpowiada to życzę powodzenia :)
tylko pytam w imię czego?
bo chyba nie obrony zwierząt?

Jogurtów nie jem.
Zup gotowanych na mięsie już nie jem dla lata.
nie widzę żadnego problemu.
W imię obrony zwierząt i zaprzestaniu ich krzywdzenia.[/quote:46ff0dcba4]



uuu, jeśli powiem mojej babci, że krzywdzi zwierzaki, bo je jajka albo pije mleko, albo, że zbieramy co rok miód... juz widzę jej minę XD XD XD
najpierw popatrzy na mnie, potem na rodziców mych,a potem się załamie XD XD XD
w jaki sposób krzywdzi się krowe, gdy zbiera sie jej mleko? nie wiem czy wiesz, ale jeśli krowa jest nie wydojona to niesamowicie ryczy, bo ją wymiona bolą... a jak krzywdzę pszczoły? albo kury? przecież jeśli nie zbiore tych jajek, to one po prostu sie zepsują...
nie musisz kupować jajek z ferm kurzych czy mleka w kartonie, w Poznaniu na szczęście tez można dostać nabiał i jaja ze wsi, od gospodyń, które mają po 2 krowy i 5 kur, zapraszam na wszelkiego rodzaju bazarki, koło mnie w warzywniaku pani spzredaje jaja od "Szczesliwych kurek",uwalone w łajnie jak nieszczescie, ale przynajmije wiem, że nie z ferm...[/quote:46ff0dcba4]


Ja to wszystko wiem. Tyle, że postawiłam sobie to jako wyzwanie. I mi to pasuje. Jajka już dawno kojarzyły mi się jedynie z kurczakami. Jakiego koloru są malutkie kurczaczki? Po za tym te zwierzęta choduje się jedynie po to by je wykorzystać. Co moim zdaniem jest złe. Już lepiej jakby ich gatunki wymarły niż ludzie chodowali kury dla jajek... Niby takie ich zadanie, ale mi się ich zadanie nie podoba. Lepiej jakby sobie żyły tak jak jakieś inne zwierzaki. Sobie żyją... Się rozmnażają, a człowiek nie zabiera zalążków ich dzieci i nie zabija ich dla mięsa.



Dodano: 2011-02-07 21:01

Przed chwilą zrobiłem sobie kurczaczka z rożna, z frytkami i do tego browarek, a wykorzystywanie ich pozostawiam tym o innej orientacji :)


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-07 21:01

Demonika napisał(a):
[quote:5155eecd5f="Vienna"][quote:5155eecd5f="Demonika"][quote:5155eecd5f="Vienna"]trudno jest być 100% wegetarianinem a już tym bardziej weganinem,
w większości jogurtów jest żelatyna wieprzowa, albo koszenila.
ubrania ze skóry odpadają - ciężko o dobre buty.
a najgorsze to obiady rodzinne, zamiast schabowego co będziesz jeść? wegetarianin choćby jajko sadzone, a weganin? a zupy? praktycznie wszystkie babcine/ciocine zupki są robione na kościach. Jedzenie na mieście- tylko w greenway'ach i jemu podobnych.
a zresztą, nie wytrzymałabym bez jogrutów, kakao i ... lodóóów! (nie tych wodnych), ciast, ciasteczek itp. a! no i miodek <3
ubrania to chyba tylko syntetyczne zostają.
no, ale jeśli Tobie to odpowiada to życzę powodzenia :)
tylko pytam w imię czego?
bo chyba nie obrony zwierząt?

Jogurtów nie jem.
Zup gotowanych na mięsie już nie jem dla lata.
nie widzę żadnego problemu.
W imię obrony zwierząt i zaprzestaniu ich krzywdzenia.[/quote:5155eecd5f]



uuu, jeśli powiem mojej babci, że krzywdzi zwierzaki, bo je jajka albo pije mleko, albo, że zbieramy co rok miód... juz widzę jej minę XD XD XD
najpierw popatrzy na mnie, potem na rodziców mych,a potem się załamie XD XD XD
w jaki sposób krzywdzi się krowe, gdy zbiera sie jej mleko? nie wiem czy wiesz, ale jeśli krowa jest nie wydojona to niesamowicie ryczy, bo ją wymiona bolą... a jak krzywdzę pszczoły? albo kury? przecież jeśli nie zbiore tych jajek, to one po prostu sie zepsują...
nie musisz kupować jajek z ferm kurzych czy mleka w kartonie, w Poznaniu na szczęście tez można dostać nabiał i jaja ze wsi, od gospodyń, które mają po 2 krowy i 5 kur, zapraszam na wszelkiego rodzaju bazarki, koło mnie w warzywniaku pani spzredaje jaja od "Szczesliwych kurek",uwalone w łajnie jak nieszczescie, ale przynajmije wiem, że nie z ferm...[/quote:5155eecd5f]


Ja to wszystko wiem. Tyle, że postawiłam sobie to jako wyzwanie. I mi to pasuje. Jajka już dawno kojarzyły mi się jedynie z kurczakami. Jakiego koloru są malutkie kurczaczki? Po za tym te zwierzęta choduje się jedynie po to by je wykorzystać. Co moim zdaniem jest złe. Już lepiej jakby ich gatunki wymarły niż ludzie chodowali kury dla jajek... Niby takie ich zadanie, ale mi się ich zadanie nie podoba. Lepiej jakby sobie żyły tak jak jakieś inne zwierzaki. Sobie żyją... Się rozmnażają, a człowiek nie zabiera zalążków ich dzieci i nie zabija ich dla mięsa. [/quote:5155eecd5f]


uuu, no to jeśli masz taką wiedzę na temat zbilansowanej diety wegańskiej jak o jajkach to mamy problem, bo na fermach kurzych nie ma kogutów, a kury się niosą, co znaczy, że jajka bedą znosić, nawet jeśli nie są zapłodnione, czyli w takim jajku nie ma zalążka!!! tylko żółtko i białko. czyli nie zabijasz zadnego zwierzaka... ok, to dla mnie zupełny koniec dyskusji.



Dodano: 2011-02-07 21:03

HardKill napisał(a):
Przed chwilą zrobiłem sobie kurczaczka z rożna, z frytkami i do tego browarek, a wykorzystywanie ich pozostawiam tym o innej orientacji :)



smacznego, mi to po prostu nie smakuje i trochę obrzydza, kiedyś przy krojeniu wątróbki krew mi się rozlała na talerz, dlatego nie jem a zwierzaków też mi szkoda



Dodano: 2011-02-07 21:08 Zmieniono: 2011-02-07 21:11

Wątróbka :) rany pychotka <mniam>


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-07 21:14 Zmieniono: 2011-02-07 22:10

HardKill napisał(a):
Wątróbka :) rany pychotka <mniam>



jeszcze z podsmażaną cebulką, hm?
ale jeśli kupujesz świńską, to staraj się kupować całą, bo jeśli krojona to możliwe ze jakiegoś pasożyta miała...

Demonika!!! jeszcze do wczesnejszego posta: po przejrzeniu Twej galerii: tak Ci szkoda biednych zwierzątek,a widze ze trzymasz ptaki w klatce, co dla mnie jest największym skur...twem! bo po pierwsze to masz ogromny tłok w tej klatce- nie wyrywają sobie piór nawzajem? a dwa, ze nie potrafię zrozumieć, jak można ptaka, który ma SKRZYDŁA!!! trzymać w klatce!!! w pieprzonej klatce, gdzie mogą sobie zaledwie rozłożyć skrzydło i to każde na zmiane! ptaki są stworzone do latania, chyba ze to strusie albo pingiwny! zabierasz im wolność, upychasz w tej klatce bo ładne i kolorowe! i kroliczek tez, puchaty i słoTki! nosz ku..a jak można byc takim hipokrytą?



Dodano: 2011-02-07 22:21 Zmieniono: 2011-02-07 22:29

A ja trzymam kotka w domu,więc chyba też jestem zimnym draniem :) a wątróbka pychotka koniecznie z podsmażoną cebulką i czosnkiem <mniam> hehehe


Kochaj bliskich twemu sercu,tak szybko odchodzą...


Dodano: 2011-02-07 22:33 Zmieniono: 2011-02-07 22:34

To na to wychodzi,że też jestem przebrzydłą sadystką skoro miałam papugi w domu od 11 lat i jem normalnie mięso,przetwory mleczne itp.A to ci heca! :D

Tyle że mieć papugi a np.podpalanie,skracanie im skrzydełek to jest różnica... :]


Be hard and fucking heavy-ludzie nie lubi&#261;,gdy odnosisz sukces.


Login

Password


Załóż konto / Odzyskaj hasło